O BLOGU i o mnie


 Dzień dobry :)

Mam na imię Aniela i wspomagam nauczycieli w tworzeniu ciekawych i kreatywnych lekcji języka obcego. Wspieram nauczycieli, lektorów, szkoły językowe, a za ich pośrednictwem również uczniów, dzieląc się autorskimi pomysłami na zajęcia; współpracując z wydawnictwami; publikując artykuły metodyczne; aktywnie działając w grupach facebookowych; ustawicznie doskonaląc swoje umiejętności w codziennej praktyce oraz uczestnicząc w najlepszych szkoleniach dostępnych na rynku edukacyjnym. Zapraszam wszystkich, którzy przypadkowo lub świadomie pojawili się na tym blogu do skorzystania z jego zasobów. 



***


LUTY 2017 - o mojej wizji "fajnej lekcji" i o tym, że jednak można obyć się bez kserówki: Metodyczne Espresso na łamach TeacherTV EduNation


  
***

STYCZEŃ 2017 - wpis, w którym dzielę się swoją wizją i perspektywą patrzenia na zawód nauczyciela.





***

 LIPIEC 2016 - udzieliłam pierwszego w życiu wywiadu. Udzieliłam go Ewie i oto efekt finalny - zawarłam tam w charakterystycznym dla mnie "skrócie", parę informacji między innymi o tym, jak to się stało, że założyłam bloga; dlaczego zostałam nauczycielem i jak postrzegam ten zawód:



PAŹDZIERNIK 2015 - początki bloga

Kim jestem i dlaczego zdecydowałam się na pisanie bloga?

W skrócie:


JESTEM


  •  nauczycielem, lektorem, tłumaczem języka angielskiego
  •  zagorzałą pasjonatką metodyki nauczania języków obcych i języków obcych
  • od pewnego czasu nie jestem już psychofanką samodzielnego projektowania i wykorzystywania materiałów dydaktycznych - perspektywa z racji przemyśleń, eksperymentów, obserwacji i ustawicznie zdobywanej wiedzy, zmieniła się na tę, w której to uczniowie je tworzą
  • antyfanką szablonów 
  • zwolenniczką zrównoważonego łączenia tradycyjnych i nowoczesnych podejść w procesie nauczania i uczenia się
  • propagatorką kreatywnych i motywujących lekcji aktywizujących twórczość i potencjał ucznia
  • użytkowniczką narzędzi multimedialnych na lekcjach
  • miłośniczką mózgów uczniów, jakkolwiek to dziwnie brzmi
  • entuzjastką coachingu w edukacji
  • krzewicielką kreatywności, zaangażowania, pasji, otwartości, tolerancyjności i empatii
  • czytelnikiem słowników
  • uczennicą
  • partnerem swoich uczniów
  • zmotywowana, kiedy przed, w trakcie lub po 45 minutach lekcji yszę z ust uczniów: A co pani dzisiaj dla nas przygotowała?", Możemy już zacząć?", Kiedy jesteśmy tutaj mamy wrażenie, że to nie jest szkoła, klasa czy lekcja, ale naturalne otoczenie, w którym w przyjemny sposób uczymy się wielu rzeczy", Bardzo lubię tu przychodzić", Wooowwww!", Hahahahahahaha",Zapomniała pani sprawdzić zadanie domowe" ( :D ), „To już koniec lekcji? Jak ten czas szybko zleciał.”  
  • wdzięczna swoim byłym, obecnym i przyszłym uczniom za zaufanie oraz to, czego się od nich nauczyłam, uczę i nauczę
  • wdzięczna również byłym i obecnym nauczycielom, mentorom i pracodawcom, dzięki którym miałam i mam możliwość szeroko pojętego rozwoju zawodowego

  BLOGUJĘ, aby:

  • nauczyć się przez nauczanie
  • doświadczyć czegoś nowego
  • odkryć kolejne oblicze swojej pasji 
  • zweryfikować swoje metody pracy
  • wspomóc i być może zainspirować
  • wyjść poza strefę własnego komfortu
  • wypróbować kolejną formę twórczości
  • pokazać, że jednak można
  • podzielić się
  • zareagować
  • inne, jeszcze mi nieznane
***

  W szczegółach:


JESTEM
nauczycielem/lektorem języka angielskiego, który od ponad 12 lat wykonuje swoje hobby z dużym zaangażowaniem oraz z satysfakcjonującymi efektami w postaci bardzo pozytywnej odpowiedzi zwrotnej płynącej zarówno od moich uczniów, jak i ich rodziców. Oczywiście to nie pozwala mi osiadać na laurach, gdyż jeszcze bardziej motywuje mnie do kolejnych działań mających na celu udoskonalanie warsztatu moich umiejętności, od których zależą umiejętności i sukcesy moich podopiecznych.

Zajmuję się także tłumaczeniami oraz doskonaleniem swoich umiejętności językowych w zakresie języka angielskiego, niemieckiego i włoskiego. Języki i metodyka ich nauczania to moja pasja dlatego staram się na bieżąco śledzić wszystkie dostępne rozwiązania mające na celu jak najefektywniejszą pracę z uczniami.

W swoim zawodzie kieruję się głównie przekonaniem, że nauczanie to nie zmuszanie uczniów do odtwarzania mojej własnej czy podręcznikowej wiedzy, ale zachęcanie i wspieranie ich w jej zdobywaniu. Uczenie się to poszukiwanie własnych sposobów i podejść w samodzielnym poznawaniu świata poprzez to, co kreatywne i twórcze; to co nasz interesuje i motywuje oraz to co, nam potrzebne i praktyczne.

Nie lubię nudzić się na swoich lekcjach, a nudzę się kiedy zanudzam uczniów i sama ulegam szablonowości narzucanych przez „system” czy „papierologię”, dlatego, aby się przed tym obronić szukam jak największej ilości sposobów na aktywizowanie siebie, bo aktywny nauczyciel to aktywni uczniowie. Maniakalnie wręcz projektuję różnego rodzaju materiały dydaktyczne tworzonych za pomocą programów komputerowych oraz przeróżnych materiałów codziennego użytku, których zbiory zaczynają przekraczać możliwości mojego domowego biura, oraz kolejnych modułów pamięci na komputerze.

Do projektowania własnych materiałów dydaktycznych zachęcam także uczniów, gdyż to właśnie takie podejście gwarantuje optymalne wykorzystanie potencjału i talentów podopiecznych, a przy okazji przyjemną, twórczą i efektywną naukę. Nie zdarzyło mi się przeprowadzić takiej samej lekcji bo każda grupa uczniów to inne potrzeby i sytuacje.  Dlatego też unikam wykorzystywania „ticzersów” czy „gotowców”, gdyż blokują moją kreatywność, a co za tym idzie kreatywność moich podopiecznych. „Gotowce” nie znają sposobu myślenia i uczenia się Kasi, Milenki czy Kuby ani ich zainteresowań. Niemniej jednak, nie podważam ich przydatności, bo zawsze istnieje nieograniczona ilość możliwości wykorzystania ich w bardziej interaktywny, niż zakłada to instrukcja, sposób. Często polegam na własnej intuicji oraz głownie na tym, co mówią, oczekują i potrzebują uczniowie, bo sama jak każdy z nas nie czuję się komfortowo kiedy ktoś na siłę próbuje wymuszać jakieś postawy czy zachowania. Staram się zapewnić uczniom warunki do zgadywania, odkrywania, rozbudzania ciekawości i samodzielnego domyślania się, tak, aby mogli uczestniczyć aktywnie w zajęciach, i pełnić rolę odkrywcy, a nie biernie przyglądającego się słuchacza czy odizolowanego świadka.


W urozmaicaniu zajęć i unikaniu destruktywnej nudy pomagają mi też narzędzia IT. Nie wyobrażam sobie prowadzenia lekcji bez komputera, dostępu do Internetu, tablicy interaktywnej, filmów z YOUTUBE’a czy grafik dostępnych online, które niesamowicie usprawniają proces uczenia się, generowania różnorodnych pomysłów wśród uczniów oraz projektowania materiałów dydaktycznych. Pozwalają one na dowolną manipulację treściami, co jest niesłychanie ważne w procesie dostosowywania materiałów do bieżących potrzeb. To też sposób na urealnienie i chociaż częściowe nadanie rzeczywistego i praktycznego charakteru lekcjom, gdyż takie narzędzia umożliwiają nam wdrożenie w lekcję elementów bliższych życiu niż podręcznik i połączenie się ze światem zewnętrznym.  Jest to też jeden ze sposobów na znalezienie wspólnej płaszczyzny porozumienia i rozumienia się z uczniami, gdyż ja jako cyfrowy imigrant, chcąc nie chcąc, jestem z innego świata niż cyfrowi tubylcy, a więc chętnie wychodzę z inicjatywą poznania tego świata oraz zrozumienia go.

Dlatego też zdecydowanie preferuję takie lekcje, jakie preferują Oni, bo są to lekcje, które faktycznie mają sens i spełniają swoją funkcję edukacyjną. Są one żywiołowe, sensowne, czerpiące i nawiązujące do codzienności dzieci i młodzieży; mające przełożenie na świat realny i  zapewniające twórczą przestrzeń; wykorzystujące to co indywidualne i wyjątkowe w każdym uczniu, gdzie ja jako nauczyciel staram się nie narzuć swoich wizji oraz nie ograniczać swoimi ograniczeniami; gdzie uczeń to mój partner w procesie uczenia się i nauczania, gdyż zarówno on jak i ja możemy dużo nauczyć się w trakcie tej współpracy; gdzie celem nauki nie jest rozwiązywanie zadań w podręcznikach, test czy egzamin sam w sobie, ale celem jest wykorzystywanie języka obcego jako narzędzie ułatwiające obecne czy przyszłe życie.

Celem mojej każdej lekcji jest to, aby uczniowie byli zadowoleni ze swoich kolejnych osiągnięć, aby wychodzili z zajęć z poczuciem ze  nie zmarnowali 45 minut swojego życia; aby zamykając drzwi klasy czy szkoły automatycznie nie zamykali drzwi swoich umysłów; aby to czego dowiedzieli się zachęcało ich do kolejnych działań edukacyjnych poza ścianami klasy i murami szkoły oraz aby znowu chętnie wracali po więcej inspiracji i motywacji.

Miałam przyjemność nauczania zarówno w szkołach państwowych jak i prywatnych; zarówno dzieci młodsze jak i młodzież starszą, a także dorosłych.  Sama też byłam, jestem i do końca swoich dni będę uczniem dzięki czemu uczestniczę biernie i czynnie w szeroko pojętym procesie uczenia się i nauczania. Wypróbowałam liczne podejścia i metody - te tradycyjne, i te nowoczesne. Na podstawie własnego doświadczenia oraz introspekcji pracy własnej i obserwacji pracy kolegów po fachu; działając na zasadzie prób i błędów, wyciągnęłam, i nadal wyciągam przeróżne wnioski dzięki, którym mogę podzielić się uwagami na przykład na niniejszym blogu.



BLOGUJĘ, aby  


uczyć się przez nauczanie – to najlepsza forma nauki. Żeby zredagować posta dotyczącego merytorycznych spraw, czuję się w obowiązku, aby przypomnieć sobie informacje, zapoznać się z nowymi i uzupełnić braki w wiedzy. Chciałabym też doświadczyć czegoś nowego, a pisanie bloga to dla mnie nowa dziedzina wymagająca zapoznania się z zasadami jego tworzenia, tymi bardziej i  mniej formalnymi. Jest to też okazja, aby podzielić się swoimi pomysłami, wyżyć się twórczo, a po drodze wpaść na kolejne pomysły. Być może chociaż jedna informacja czy pomysł, których mam mnóstwo, zaciekawi kogoś i zachęci do zastosowania na swoim nauczycielskim poletku.

Moim założeniem na niniejszym blogu jest przedstawiać zainteresowanym osobom z metody nauczania jakie sama stosuję w codziennej pracy jako nauczyciel, głównie w praktycznej formie pomysłów na lekcje i zadań jakie projektuję; metody, które z powodzeniem można zastosować w pracy z uczniami w naszych realiach edukacyjnych. Swoje podejście opieram głównie na tym, co jest kreatywne i efektywne, twórcze, a nie odtwórcze, i co sprawia, że warunki, jakie tworze w klasie i w kontakcie z uczniami faktycznie wspomagają ich w nabywaniu nowych umiejętności i wiedzy. Nie jestem wyznawczynią jednej jedynej metody nauczania, gdyż zdaję sobie sprawę, że wcześniej czy później sporo obecnych teorii będzie podważona (taka jest kolej rzeczy - świat naukowy ulega dynamicznym przemianom, a co za tym idzie wszystkie inne dzieciny życia również modyfikują założenia na jakich się wcześniej opierały).
Niemniej jednak w każdej teorii jest jakiś element, który warto wdrożyć w swój warsztat pracy, jeśli sprawdza się w codziennej praktyce. Takie idee odnajduję na przykład w założeniach neurodydaktyki, która zachęca do przeprowadzania procesu nauczania w sposób jak najbardziej przyjazny naszym uczniom, planując lekcje tak, aby były ciekawe, angażujące i motywujące podopiecznych do większej aktywności. Ostatnio zainteresowałam się także coachingiem, którego elementy świetnie sprawdzają się w środowisku szkolnym oraz na lekcjach języka obcego.  Poza tym, staram się wdrażać podejścia takie, jak LdL (Lernen durch Lehren, polegającą na zachęcaniu uczniów do uczenia się poprzez nauczanie) czy CLIL (Content and Language Integrated Learning), stanowiące metodę nauczania zintegrowanego, przemycającego wiedzę z poszczególnych dziedzin, przekazywaną w języku obcym). Ciekawym i godnym uwagi podejściem są też założenia Marii Montessori, która wierzyła, że "edukacja jest naturalnym procesem. Nie polega na słuchaniu lecz na zdobywaniu doświadczenia", dlatego też znaczną część lekcji staram się przeznaczać na przekazanie pałeczki uczniom, którzy samodzielnie odkrywają nowe informacje, mają okazję do wykorzystania ich w praktyczny sposób, przez co są bardziej zaangażowani w proces uczenia się, wykorzystując swoje indywidualne talenty, umiejętności i możliwości. Interesują mnie też idee OK, czyli Oceniania Kształtującego, które w skrócie można określić jako ocenianie wspierające uczniów w uczeniu się.
Jeśli jesteś nauczycielem języka obcego na pewno znajdziesz tu inspirację dla siebie; jeśli jesteś uczniem także skorzystasz z podejść, które ułatwią Ci naukę języka obcego. Czekam także na ewentualne zapytania odnośnie pomysłów na lekcje. Wasze własne przemyślenia, koncepcje i pomysły również będą mile widziane :)

Motywem przewodnim niniejszego bloga są lekko zmodyfikowane popularne ostatnio słowa które jak się okazuje wcale nie pochodzą od Konfucjusza:



Kiedy usłyszysz, bardzo szybko zapomnisz; 
kiedy zobaczysz, zapamiętasz; 
a kiedy samodzielnie zrobisz, 
wówczas zrozumiesz. 
Kiedy natomiast będziesz miał warunki do tego, aby pomyśleć, wykorzystać, zmodyfikować, współpracować, zaangażować się, wywnioskować, zdecydować, wybrać, krytykować, wyrażać opinię, sprawdzać, pytać, reagować, inicjować, pomagać, słuchać, wyjaśniać, dyskutować, oceniać, wpływać, prezentować, wczuwać się, będziesz się rozwijał i zdobędziesz bezcenne umiejętności, które pomogą Ci w życiu.

***

Jak powstał ten blog?
 
W tym miejscu chcę pozdrowić Panią Ewę i przybliżyć sytuację, która tak naprawdę była głównym powodem (?), bodźcem (?) do założenia tego bloga.

Niedawno na swoim profilu na Facebooku zamieściłam komentarz pod artykułem traktującym o miernych efektach nauczania języka obcego w polskich szkołach, gdzie uczniowie po  wielu latach nauki nie osiągają zadowalającego poziomu opanowania języka.

Faktycznie, wnioski sprawozdania były niepokojące. Co więcej, pewne czynniki są mi znane, a przynajmniej się ich domyślam, więc postanowiłam odnieść się do tych informacji w komentarzu, pisząc między innymi, że dzisiejsza szkoła zabija w dzieciach wrodzoną chęć uczenia się i poznawania, stąd ich niechęć do nauki; że należy wdrażać nowoczesne metody nauczania, uatrakcyjniające zajęcia, dzięki czemu kultura nauczania się zmieni, a cały proces dydaktyczny odbywać się będzie o wiele bardziej efektywnie i przyjemnie; że nauczyciele powinni zmienić swoją postawę wobec uczniów i wykonywanego zawodu, doszkalając się i przede wszystkim stosując wiedzę i umiejętności nabyte w trakcie tych szkoleń.
 

Jedna z nauczycielek, w/w Pani Ewa, odpisała: „To bzdury. Pani zapewne nie jest nauczycielem. Chyba że muzyki... wszystko, co Pani pisze to idealizowanie i teoria. Utopia!”

Odpisałam, że jestem nauczycielem języka angielskiego, a moja subiektywna opinia to wnioski płynące z feedbacku, jaki otrzymuję regularnie ze strony uczniów, ich rodziców oraz własne obserwacje zestawione z wiedzą nabywaną w trakcie ciekawych szkoleń. Po czym od tej samej pani otrzymałam kolejny komentarz o następującej treści:

„Lubię moich uczniów, ale prawda jest taka, że tylko nieliczni przygotowani są do zajęć. Nie powtarzają słownictwa w domu. Jak temu zaradzić? Proszę zdradzić swój sposób.”

Zachęcona tymi słowami, umieściłam kilka  komentarzy w odpowiedzi na powyższą prośbę, ale pomyślałam, że warto dotrzeć do szerszego grona i tak właśnie powstał pomysł na założenie tego bloga. Jeszcze raz dziękuję pani, Pani Ewo :) 


Sama nazwa "NeuroTeching" wzięła się z neurodydaktyki, analizą której zajmowałam się na etapie zakładania bloga i która zainspirowała mnie do zmodyfikowania i odważniejszego wdrażania autorskich pomysłów w codzienną pracę z uczniami, bardziej świadomego korzystania z TIK czy jeszcze bardziej kreatywnego planowania zajęć i efektywniejszych materiałów dydaktycznych.

Dodam jeszcze, że nie uważam się na guru, wyrocznię czy mentora - to co prezentuję na blogu to maleńka część tego, co wdrażam od ponad 12 lat w swojej pracy, i co sprawdza się w moich realiach świetnie. Być może sprawdzi się też w innych środowiskach.

Wiele jeszcze przede mną do nauczenia się i doświadczenia. Nie ważne czy naucza się 10, 20, 30 czy 40 lat. Każdy dzień, każda przeprowadzona lekcja, kontakt z uczniem, przeczytany artykuł, kolejne szkolenie czy chociażby prowadzenie tego bloga to przydatna lekcja i nie można utwierdzać się w przekonaniu, że posiadło się kompletną wiedzę. Wszystkie metody jakie stosuję to głównie moje pomysły, modyfikacje i inspiracje zaczerpnięte z bardzo praktycznych lat studiów, ze szkoleń, od uczniów, z życia codziennego oraz ważnej teorii związanej z funkcjonowaniem procesów zachodzących w mózgu i psychice ludzkiej. Miło by było, gdyby chociaż jedna osoba miała okazję do wykorzystania moich wskazówek i uznała któryś pomysł za przydatny.

 
***


4 komentarze:

  1. Aniela, Twój blog jest fantastyczny! Kopalnia pomysłów i inspiracji. Na pierwszy ogień 'a box of chocolate' - zrobiło furorę w klasie! Mina dzieciaków na taką nowość bezcenna! Powoli przeglądam kolejne wpisy, ale już czuję przypływ natchnienia :) Oj, będzie się działo. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam również i przepraszam za niezauważenie komentarza wcześniej ;) To w sumie już rok - jestem ciekawa czy nadal pomysły się podobają i co się sprawdziło przez ten czas ;)

      Usuń
  2. Potrzebuję dłuższej przerwy, żeby wszystko przejrzeć, ale już wiem, że Twoje pomysły są super! Sama robię sporo swoich materiałów, więc wiem ile to pracy. Podziwiam pomysły i dziękuję za inspiracje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Ado ;) Czekam zatem na feedback - które pomysły sie spodobały, co wykorzystałaś, co się sprawdziło a co nie :)

      Usuń