poniedziałek, 21 marca 2016

MOTYWUJĄCE KAMYCZKI

Wczoraj  poznałam pomysł "słoika z makaronem" wspomagający motywowanie uczniów, prezentowany przez pana dr hab. Jacka Pyżalskiego w poniższym filmie, w około 15. minucie:




... i dzisiaj już zaczęłam działać. Niemniej jednak zmodyfikowałam pomysł zastępując pewne elementy i wdrażając go w celu zniwelowania pewnych problemów w dwóch grupach jakie nauczam. 




Pomysł został udostępniony w grupie metodyka nauczania na Facebooku  i tam właśnie się na niego natknęłam:


Zachęcam przy okazji do dołączenia do grupy, jeśli szukacie lub chcecie podzielić się jakąś metodyczną sprawdzoną wskazówką:


ZAPRASZAM


Jedna z grup jaką nauczam, od jakiegoś czasu nie odrabia systematycznie zadań domowych na wspólnie umówiony czas. Są w niej 3 osoby, które zawsze wywiązują się z zadania, natomiast reszta grupy działa na zasadzie sporadyczności. Faktycznie dzieciątka mają sporo zajęć, ale jednak zadanie domowe raz w tygodniu wypadałoby odrobić. Zadania domowe, jakie otrzymują uczniowie są dość kreatywne i polegają na przygotowywaniu fiszek, flip-cards, opisie klatek z filmów, projektowaniu własnych kart pracy, itp, ale jednak to nie do końca sprawdza się w tej grupie. Musiałam więc zastanowić się nad inną formą motywacji. Pomysł pana Jacka spadł mi jak z nieba. 

Zachęcona do działania, udałam się do sklepów w poszukiwaniu fajnego słoiczka oraz makaronu. Buszując po sklepie i szukając słoików, w oko wpadły mi kamyczki wykorzystywane do wypełniania wazonów z kwiatami i ozdobami, więc postanowiłam zrezygnować z makaronu i zastąpić motywujące "punkciki" takimi "diamencikami", bo faktycznie każdy sukces ucznia traktuję jak coś bardzo cennego. Na jednym z wieszaków w sklepie wisiały jeszcze naklejki-buźki, które przydadzą mi się do wdrażania tego pomysłu w młodszej grupie pod tytułem "robimy hałas" :)


Założenie tego pomysłu jest takie, że umieszczamy w słoiku makaron, nagradzając tym samym uczniów za coś, co według nas zasługuje na pochwalę - od mniejszych rangą po bardziej poważne zadania, a raczej wywiązanie się z nich. Nie skupiamy się też przy tym na konkretnym uczniu, ale motywujemy całą grupę, która wspólnymi siłami bierze odpowiedzialność za całokształt pracy całego zespołu klasowego. Po określonym, wcześniej ustalonym z uczniami czasie, ważne jest aby nagrodzić uczniów w jakiś symboliczny sposób.


Z racji tego, że grupa do której kieruję ten pomysł uwielbia wyzwania i motywują ją wszelkie przejawy konkurencji, dodałam do koncepcji taki motyw rywalizacji. Powiedziałam uczniom, że jestem bardzo zadowolona z ich pracy na zajęciach, ale oczekiwałabym większego zaangażowania w pracę w domu. Dodałam też, że nauczam inną grupę, która bardzo systematycznie wykonuje zadania domowe i to właśnie z tą grupą będziemy porównywać wkład pracy w kontekście zadań domowych. Ta druga grupa będzie fikcyjna - zrobię coś na kształt motywującego efektu placebo :D

W tym celu przygotowałam kamyczki mniejsze i większe oraz dwa słoiczki - po jednym dla każdej grupy. Grupa fikcyjna będzie otrzymywała ode mnie raz w tygodniu duże zielone kamyczki, które przeznaczone są do nagradzania uczniów wtedy, kiedy w znacznej większości wykonają zadanie domowe. Ilość kamyczków będzie odpowiadała ilości uczniów, którzy wywiązali się z zadania.
Jeśli natomiast mniejsza część klasy wykona zadania, do słoiczka trafią mniejsze różowe kamyczki, w ilości odpowiadającej liczbie uczniów, którzy wykonali zadanie. 

Takie zasady obowiązują dla obu grup, z tym że grupa fikcyjna, będzie w większości otrzymywała duże zielone kamyczki, tak aby docelowa grupa widziała jak szybko rośnie ich ilość i jak szybko wypełnia się słoiczek, żeby tym samym dostawali "kopa motywacyjnego" zachęcającego ich do odpowiedzialności za wizerunek i dobre imię grupy, doganiając i nadrabiając ewentualne braki lub do nich nie dopuszczając. Grupa docelowa odniesie sukces jeśli jej wyniki będą zbliżone do grupy fikcyjnej, czyli wtedy, kiedy ich słoiczek będzie w większości wypełniony zielonymi kamyczkami, w mniej więcej takim samym czasie jak grupa fikcyjna. Termin rozstrzygnięcia wyznaczyliśmy na 27 kwietnia.

Oczywiście, żeby była motywacja musi być jakaś nagroda. Nagrodą za satysfakcjonująco wypełniony słoiczek będzie tydzień  bez zadania domowego w maju i kwietniu (albo z zadaniem domowym  tylko dla chętnych).

Jeśli chodzi o grupę "rozdarciuszków" z II klasy SP, zasady będą podobne, z tym że będą dotyczyły zniwelowania ich bardzo głośnego stylu bycia, i nagradzanie grupy buźkami w 2 rozmiarach 
- buźka gigant będzie oznaczała, że pani bardzo dobrze 
pracowało się z uczniami, bo poziom decybeli pozwalał na planowe przeprowadzenie lekcji :D
- buźka mała będzie oznaczała satysfakcjonujące 
warunki dźwiękowe w klasie :D 
Nagrodą za uzbieranie słoiczka wypełnionego w większości dużymi buźkami będzie możliwość zaśpiewania piosenki "Do you like ice-cream" 
lub innej "na cały regulator".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz